Nie wiadomo, kto jest na jakim etapie
Bez widoku kandydatów i prostego procesu selekcji manager często wraca do tych samych rozmów albo nie pamięta, komu już odpowiedział.
W gastronomii problemem rzadko jest tylko brak kandydatów. Częściej chodzi o chaos: zgłoszenia z Facebooka, komentarze, prywatne wiadomości, brak statusów i brak jednego miejsca do szybkiego kontaktu z osobami, które naprawdę pasują do zmiany.
Facebook bywa dobrym źródłem zasięgu, ale nie daje pełnego procesu rekrutacyjnego. Po kilku ogłoszeniach łatwo stracić kontrolę nad tym, kto pisał, jakie miał doświadczenie i czy warto do niego wrócić.
Bez widoku kandydatów i prostego procesu selekcji manager często wraca do tych samych rozmów albo nie pamięta, komu już odpowiedział.
Jeśli każdą osobę trzeba dopytywać o CV, sanepid i dostępność, koszt operacyjny rekrutacji bardzo szybko rośnie.
W gastronomii liczą się godziny, nie tygodnie. Proces musi pozwalać błyskawicznie przejść od oferty do wybranego kandydata.
QuickStaff ma skracać drogę od dodania ogłoszenia do wyboru pracownika, nie odbierając pracodawcy kontroli nad decyzją.
Widzisz zgłoszenia, podstawowe informacje o profilu, doświadczeniu i wymaganiach, bez konieczności przekopywania kilku kanałów naraz.
Ważne są termin, dyspozycyjność, doświadczenie i lokalizacja. Uporządkowany proces pomaga szybciej porównać osoby pod konkretną potrzebę lokalu.
Wymagania dotyczące sanepidu, doświadczenia albo odpowiedzi na krótkie pytania pozwalają od razu odsiać mniej trafione zgłoszenia.
W produkcie widać fundament pod wsparcie AI przy tworzeniu ofert i pracy z kandydatami. To ważny potencjał do dalszego obniżania kosztu rekrutacji.
Jeśli lokal regularnie szuka ludzi na zmiany, największą oszczędnością jest nie tylko koszt publikacji, ale czas managera. Im szybciej uporządkujesz kandydatów i kontakt, tym mniej energii zjada każda kolejna rekrutacja.